sobota, 19 stycznia 2013

Czy mnie jeszcze pamiętasz?

To ja. Może trochę starsza, może trochę bardziej emerytka.
Próbuję jakoś ogarnąć ten nowy świat, świat bez obowiązków, bez awansów, zebrań, posiedzeń, wizyt w urzędach, premii, nagród. Świat bez niedziel i świąt spędzonych nad papierami.
Mój nowy świat jest tak wypełniony czasem, że się w nim zagubiłam. Lewituję gdzieś w tej wolnej przestrzeni i nie mogę opaść na ziemię.
Jak tu znaleźć wolną chwilę na pisanie bloga, kiedy wszystkie chwile są wolne?
Ale za to ile miejsca na myśli! Na obserwację świata! Odkryłam, że świat jest piękny. Dopiero teraz. Może dlatego, że wzrok już nie ten?
Zauważyłam też, że można żyć bez pisania bloga.
Ale co to za życie :)
Dlatego wracam!

A u mnie jeszcze święta :)


Za oknem piękna zima... 


Czasem świeci słońce...


I oczywiście, jak typowa babcia emerytka, zrobiłam górę faworków.


Smacznego... oglądania :))

8 komentarzy:

  1. A ja Cię pamiętam, choć bardzo się starałaś, żeby Cię nie pamiętać:))) Bo ja pamiętliwa baba jestem.
    Emerytura to świetny okres życia - już nic nie musisz, za to wszystko lub prawie wszystko możesz. Z całą pewnością możesz robić to, co lubiłaś kiedyś robić, a nie miałaś na to zupełnie czasu.Pamiętaj - teraz już nic nie musisz - teraz możesz, jeśli chcesz.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że jesteś taka pamiętliwa :) Problem polega na tym, że ja już nie pamiętam co lubiłam, lub chciałam robić... to było tak dawno. A może za dużo chciałabym zrobić? Trzeba sobie chyba ułożyć jakiś plan działania. Ogarnę to...za jakiś czas :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym Cię jakoś wesprzeć na tym zakręcie życiowym, ale jak to zrobić?Każdy musi znaleźć nowy sens, gdy jedno się kończy a drugie zaczyna.Mogę tylko przesłać uściski w tym wirtualnym świecie. Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uściski odebrałam, dziękuję :) Już mi ciut lepiej. Szukam właśnie tego sensu. Wpadłam w otchłań wolnego czasu i, mimo że mam wiele planów, nie wiem od czego zacząć. Przyzwyczaiłam się do życia w biegu i teraz stanęłam w miejscu. Nie umiem chyba być wolna :))

      Usuń
  4. A pewnie, ze Cie pamietam!!! I nie dalej niz wczoraj myslalam, czy sie znow pokazesz i prosze, jestes:)))
    Tylko znow nie znikaj!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniknę :)Właściwie cały czas tu byłam... jako podglądacz. U Ciebie byłam prawie codziennie, tylko jakoś tak klawiatura mnie chyba parzyła :) Obiecuję poprawę.

      Usuń
  5. Jak się już ogarniesz... pisz jak to jest robić co się chce, kiedy się chce..pisz... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas się ogarniam :) A z tym robieniem co się chce to chyba jakaś bujda. Moje dzieci ( i wnuki) uważają, że teraz, nie mając nic do roboty mogę iść do nich na służbę :))

      Usuń