środa, 2 marca 2011

Tak ogólnie to jestem na nie.

Dopadła mnie jakaś przedwiosenna depresja. Nie mogę spać, nie mogę jeść, nie mogę pisać. Nic mi się nie podoba. Ja się sobie nie podobam. E, no nie, przesadziłam. Śliczna jestem :)
Los chyba robi wiosenne porządki i wywala na wierzch wszystkie kłopoty, zmartwienia, choroby. Ogólnie bardzo przygnębiająca góra śmieci.
W pracy szykuje się rewolucja, w rodzinie ślub.
Żyć nie umierać.
Jednym słowem jest do kitu.
Nawet telewizja mnie dobija. Czasami oglądam seriale. Przyznaję się bez bicia.
Bardzo lubię "Licencję na wychowanie". Teraz zerkam na nowy, reklamowany serial "Rodzinka.pl". Tragedia! Szkoda czasu na oglądanie. Depresja mi się pogłębiła :) Im bardziej szumna reklama, tym towar gorszy.
Idę przeczytać jakąś książkę. Najlepiej dobrą.

5 komentarzy:

  1. to pozwolę sobie uśmiech TU zostawić. Choć marne pocieszenie - depresja dopada większość. Za miesiąc będzie dobrze, gdy tylko skrawki zieleni z ziemi wystawać będą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze :) chyba skręta zapalić trzeba, też taki nastrój mnie dopada i ludziska zawodzą.

    OdpowiedzUsuń
  3. jak brak endorfin to zaprasza na www.blogczekolady.blogspot.com
    p.s. Super foteczki bogini !

    OdpowiedzUsuń